Zespół pojawił się na scenie punktualnie. Po jednej piosence pojawiły się problemy techniczne, mikrofon przestał działać. Igor Herbut zachował spokój i za wszelką cenę starał się usunąć usterkę. Organizatorzy nie spisali się jednak najlepiej i Lemon zszedł na kilkanaście minut ze sceny. Na szczęście potem już wszystko działało.
Podtrzymuję opinię, że Lemon to jeden z najlepszych polskich zespołów. Koncerty są na to dowodem.
